„Zaduszki Artystyczne” – relacja
„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” – tymi, jakże dobrze znanymi, słowami rozpoczęty został wieczorem 09.11.2008r. w kościele oo. Kapucynów koncert, który przygotowany został przez Stowarzyszenie Alwernia – Franciszkańskie Dzieło Promocji Młodzieży i Rodziny przy wsparciu parafii św. Anny, Lubartowskiego Ośrodka Kultury oraz głównego sponsora – Urzędu Miasta Lubartów (któremu bezapelacyjnie należą się gorące podziękowania).
Tego niedzielnego wieczoru prezbiterium stało się – za sprawą głównego organizatora Michała Kaczora – niecodziennym i niestandardowym miejscem. Stało się sceną dla artystów – wirtuozów dźwięków i słów. Co ważne, było tak samo przyjazne artystom – lubartowianom (wśród których wymieć trzeba: Emilę Osik, Kubę Ciołeckiego, Romana Kaczora, Magdalenę Cielepałę, Małgorzatę Charęzińską, Iwonę Kosior, Daniela Słomińskiego, Krzysztofa Oniśka, Mirka Czuchrytę, Sebastiana Pikulę i Michała Kaczora), jak i artystom – gościom (wśród których nie sposób nie wymienić: Asi Zawłockiej, Michała Haratyma, Michała Machula, o. Maćka Sokołowskiego i jego przyjaciół z Turcji). Każdy z nich wykonywał swoje utwory żarliwie i wzruszająco, przekazując wszystkie możliwe do przekazania emocje. Wykonywane utwory, popularne dzieła muzyków, literatów, kompozytorów, których wśród nas już – od dłuższego lub krótszego czasu – nie ma, łączyły zgromadzonych i znakomicie pełniły swoją funkcję – wzbudzenie refleksji. Działały w sposób uniwersalny – nawet jeśli nie do końca były zrozumiałe – czego najlepszym potwierdzeniem były reakcje publiczności w trakcie słuchania utworów wykonywanych w języku – jakże dla nas orientalnym – tureckim.
Jak się dało zaobserwować zgromadzona – zresztą niezwykle licznie – publiczność poddała się nastrojowi refleksji, wzruszenia i zadumy. Ów nastrój był swoistego rodzaju echem obchodzonych niedawno uroczystości Wszystkich Świętych i Wszystkich Zmarłych. Podczas spotkania – między wierszami – przekazywano najważniejsze treści – że to właśnie pamięć i wspomnienia są tym, co daje gwarancję lub choćby szansę bycia zawsze wśród żywych. Tak naprawdę piosenki i recytacje były tylko pretekstem do tego, by każdy z nas mógł uświadomić sobie, że żyjący powinni czuć się zobowiązani do chwili wspomnień, zadumy i modlitwy. Utwory były bodźcem, który miał sprowokować zbudzenie się emocji drzemiących w każdym z nas. Dlatego też każdy miał możliwość subiektywnego, indywidualnego – można rzec- niemal intymnego odbioru utworów, czemu niewątpliwie sprzyjała atmosfera: nietuzinkowa scenografia kościoła (przygotowana przez brata Piotra Dolezola i Marcina Jabłońskiego), przepełniona blaskiem świec oraz towarzysząca koncertowi sugestywna prezentacja multimedialna (przygotowana przez Grzegorza Czerwińskiego), przypominająca postacie, których obecnie nie ma już wśród nas, między innymi: Jana Pawła II, Agnieszki Osieckiej, Czesława Miłosza czy lubartowianki Agaty Budzyńskiej. Trzeba podkreślić, że nie mniej ważką rolę odegrało profesjonalnie przygotowane nagłośnienie (odpowiedzialnymi byli: Michał Zieliński i Kuba Kruk), które pozwalało zebranym widzom zdecydowanie bardziej intensywnie odbierać prezentowane treści. Niemały wpływ na percepcję utworów miał też komentatorski charakter prowadzenia uroczystości (który przypadł w udziale Ewie Zawłockiej).
Prawdopodobnym wydaje się, że atmosfera koncertu, że smak wyśpiewanych w niedzielę słów pozostaną na długo w pamięci nie tylko obecnych w kościele, ale także tych, którzy nie mieli możliwości dotarcia na koncert. Było to możliwe dzięki relacjonowaniu przebiegu imprezy przez portal Lubartów24. Podziękowania należą się również patronom medialnym, którymi były: Radio eR, Radio Lublin oraz tygodnik Lubartowiak.
