Weź mnie za rękę!
Czego chcę? Spokoju, szczęścia, dobra. Żeby nie gasło słońce kariery nad moją głową. Żebym wzbudzał sympatię wszystkich, ale jeszcze bardziej ich zazdrość. Chcę spełnienia moich wielkich projektów, wspaniałomyślnych uczynków, a ponad wszystko tych planów, które mają mi zapewnić zbawienie. Chcę, żeby zima była łagodna, a do tego żeby w radio puszczali moje ulubione piosenki, żeby nie śniły mi się koszmary, a czosnek smakował jak truskawki.
To czego Ja chcę nie zawsze jest pożyteczne, dobre czy mądre. Dlaczego? Bo moja wola ogranicza się do spraw płytkich, a poza tym jestem ślepy na to, co będzie jutro, za miesiąc, za rok… Widzę tylko DZIŚ, pamiętam WCZORAJ, a kierując się wyłącznie tym, idę jakby po omacku.
Pomyśl, o czym marzysz? Czy absolutne wypełnienie TWOJEJ woli nie zgubiłoby ciebie i twojej duszy? Chcesz skończyć potykając się o wszystko dookoła i własne nogi? Ja też nie. A skoro jestem jak ślepiec – nieświadomy tego, co przede mną, jest tylko jedno wyjście: oddać się pod opiekę przewodnikowi. Tak, On wie, co będzie JUTRO.
Przyjdź w czwartek 17 grudnia o godzinie 19:30. W kościele Braci Mniejszych Kapucynów będziesz mógł oddać swoje niepewne kroki Panu Bogu. Przeżyj niezwykłe chwile, posłuchaj świadectwa o. Filipa Buczyńskiego – prezesa Hospicjum im. Małego Księcia w Lublinie. Odważ się i powiedz „Bądź wola Twoja!”, bo to tak jakbyś powiedział: „Weź mnie za rękę!” i pozwolił zaprowadzić się tam, gdzie czeka cię prawdziwe szczęście – do Wieczności.
